Dawno już nic nie pisałem na blogu, wydaje mi się że warto to zmienić. Przerwa ta wynikła z tego iż od dwóch miesięcy, głównie za sprawą TPSA nie miałem dostępu do Internetu. Wpis ten jest pewnego rodzaju podsumowaniem mojej przygody z firmą GTS Energis i usługą Multimo. Na Telekomunikacje Polską ponarzekam sobie w jednym z następnych wpisów.

W okolicach marca bieżącego roku stałem się szczęśliwym posiadaczem 1Mbit łącza ADSL od GTS Energis. Instalacja przebiegła sprawnie (zwłaszcza uwzględniając zamieszanie jakie było w tamtym okresie w związku z możliwością korzystania z usług ADSL od innych operatorów niż TPSA). Wszystko działało bez większych problemów aż do dnia 23 sierpnia (czwartek). Wtedy to Internet odmówił posłuszeństwa. Na infolinii Multimo dowiedziałem się że problem leży po stronie TPSA i do nich też zostanie przekazana informacja o problemie. Na naprawę mieli 3 dni. Następnego dnia zadzwonił fachowiec z TP powiedział mi że prawdopodobnie nie mogę mieć dalej usługi 1Mbit – jakieś problemy są z linią, ale jeszcze sprawdzi dokładnie i da znać. Na jakieś dokładniejsze informacje czekałem do wtorku, niedoczekawszy się zadzwoniłem na infolinie Multimo. Pani potwierdziła to co wcześniej powiedział technik – nie mogę dalej mieć usługi 1Mbit. Dowiedziałem się też że musze podpisać aneks do umowy, który zostanie do mnie niedługo wysłany.

Najbardziej mnie jednak zastawia czemu Multimo wiedząc już że nie mogę mieć dalej świadczonej usługi, nie raczyło mnie o tym poinformować. Jak się później okazało, jest to u nich normalna praktyka. Żeby uzyskać jakieś informacje, zawsze ja musiałem dzwonić na infolinie i się pytać – nikt nie raczył do mnie zadzwonić i poinformować.

W piątek zadzwoniłem po raz kolejny na infolinie żeby się dowiedzieć kiedy mogę się spodziewać aneksu (miał zostać wysłany priorytetem). Dowiedziałem się że wysłali go dopiero dzisiaj…

Kiedy we wtorek, 4 września, otrzymałem aneks, nie cieszyłem się długo. Jego data wejścia w życie to 29 października 2007. Do tego czasu miałem nie mieć dostępu do sieci. Kolejnym problemem był fakt, że podpisanie tego aneksu przedłużało moją umowę o kolejne 12 miesięcy (dalej nie wiem czy jest to rozwiązanie zgodne z prawem). Zadzwoniłem na infolinie, konsultantka sama była zdziwiona tą datą, obiecała sprawdzić czemu tak jest i odzwonić. I faktycznie odzwoniła, dowiedziałem się że zmiana może wejść tylko z początkiem nowego okresu rozliczeniowego, a po odesłaniu aneksu, oni muszą go przekazać TPSA, która ma na zmiany 2 tygodnie itd. Pomyślałem wtedy czy nie było by szybciej zerwać umowę i podpisać ją jeszcze raz. Konsultantka potwierdziła, że to faktycznie może być szybsze. Następnego dnia wysłałem rezygnacje z usługi.

Tydzień później zamówiłem usługę od nowa. Ciekawostką jest fakt że obowiązująca wtedy promocja, dawała 1 miesiąc zniżki przy zamówieniu usługi przez telefon i 2 miesiące przy zamówieniu przez Internet – trochę dziwna promocja, zważywszy że zamawia się usługę dostępu do Internetu (niedawno się dowiedziałem że Netia robi podobną promocję). Później wielokrotnie jeszcze dzwoniłem na infolinie żeby się dowiedzieć jaki jest status mojej usługi. Wielokrotnie też musiałem tłumaczyć że nie wysłałem podpisanego aneksu, a jedynie rezygnacje i chce się dowiedzieć jaki jest status nowo zamówionej usługi (mają jakiś dziwny system informatyczny – konsultanci za każdym razem dodatkowo szukali pełnych informacji na mój temat). Musiałem czekać aż TPSA rozcrossuje moją linie, później jeszcze raz złożyć zamówienie, wysłać umowę (którą dostałem 4 października). Sprawa się generalnie dość długo z nieznanych dla mnie przyczyn ciągnęła. Dniem w którym moja przygoda z tą firmą się skończyła, był 25 październik. Po kilkunastu dniach oczekiwania na przysłanie pakietu instalacyjnego, zadzwoniłem po raz kolejny na infolinie. Okazało się że TPSA stwierdziła że na mojej linii nie może być zainstalowana usługa 512kbps. Jako że Multimo nie świadczy już wolniejszych usług (ja z resztą też nie jestem takimi zainteresowany) konsultantka powiedziała mi że nie może mi w tej chwili nic zaoferować. Obecnie pozostało mi tylko zamknięcie sprawy reklamacji i zwrotu środków za czas kiedy nie miałem Internetu (końcówka sierpnia). Ta sprawa też trochę się już ciągnie.